· 4 min read
Jak wybrać 3PL w Europie bez zgadywania
Większość krótkich list 3PL powstaje na wyczuciu i na podstawie PDF-a z cennikiem. Oto pięć rzeczy, które naprawdę decydują o tym, czy partner będzie dla Ciebie odpowiedni.

Większość marek wybiera swojego pierwszego europejskiego 3PL w ten sam sposób. Ktoś pisze na grupie na Slacku, wracają trzy nazwy, a kontrakt dostaje ten, kto najszybciej odpowie na e-mail. Sześć miesięcy później ta sama marka znów się migruje, nauczywszy się czegoś kosztownego o dokumentacji celnej. To dobry powód, aby zwolnić i podejść do fulfilmentu w Europie od strony możliwości, które naprawdę się liczą, a nie od strony tego, kto najgłośniej się reklamuje.
Problem nie polega na tym, że ludzie są niedbali. Polega na tym, że rzeczy, które naprawdę decydują o tym, czy 3PL będzie dla Ciebie odpowiedni, nie są tymi, które pojawiają się w prezentacji sprzedażowej.
Oto na co patrzeć, mniej więcej w kolejności, w jakiej zaboli Cię to, jeśli się pomylisz.
Dokąd faktycznie wysyłają, a nie dokąd twierdzą, że wysyłają
„Wysyłamy w całej Europie" nie znaczy prawie nic. Każdy 3PL wysyła w całej Europie w tym sensie, że paczki mogą fizycznie opuścić jego magazyn i dotrzeć gdzie indziej.
To, co musisz wiedzieć, jest węższe. Dla których krajów mają realne stawki przewoźników? Do których docierają następnego dnia, a które są czterodniowym transportem drogowym z przeładunkiem? Magazyn w Polsce obsługujący Niemcy to zupełnie co innego niż ten sam magazyn obsługujący Portugalię, mimo że jedno i drugie to „Europa".
Poproś o listę krajów z dołączonymi oknami dostawy. Jeśli odpowiedzią jest jedna liczba dla całego kontynentu, rozmawiasz z kimś, kto się nad tym nie zastanawiał.
Czy obsługują stronę podatkową, czy oddają ją Tobie
To jest ta rzecz, która zaskakuje ludzi. Transgraniczny e-commerce w UE oznacza VAT, a od 2021 roku często oznacza IOSS dla przesyłek poniżej 150 euro.
Niektóre 3PL obsługują rejestrację i rozliczanie IOSS w ramach usługi. Niektóre zastosują Twój numer IOSS do przesyłek, ale oczekują, że go uzyskałeś i utrzymujesz. Niektóre nie robią ani jednego, ani drugiego i po prostu wysyłają w trybie DDU, co oznacza, że Twój klient dostaje niespodziewany rachunek przy drzwiach, a Ty prośbę o zwrot pieniędzy.
Wszystkie trzy to legalne modele biznesowe. Tylko jeden z nich jest tym, co zakładałeś, że kupujesz. Uzyskaj to na piśmie, i to przed podpisaniem, bo odkrycie tego w trakcie pierwszego kwartału z wolumenem transgranicznym to naprawdę zły tydzień.
Płatność za pobraniem, jeśli sprzedajesz tam, gdzie się liczy
Na wielu rynkach Europy Zachodniej płatność za pobraniem to błąd zaokrąglenia i możesz pominąć tę sekcję.
We Włoszech, Polsce, Rumunii, Bułgarii i Grecji tak nie jest. Płatność za pobraniem może stanowić znaczący udział zamówień, a 3PL, który jej nie obsługuje, po cichu ogranicza Twój współczynnik konwersji na tych rynkach. Co gorsza, płatność za pobraniem wprowadza problem uzgadniania: pieniądze przechodzą przez przewoźnika, zanim dotrą do Ciebie, i ktoś musi śledzić, które zamówienia zostały opłacone, które odrzucone i gdzie obecnie znajduje się gotówka.
3PL, który dobrze obsługuje płatność za pobraniem, ma na to proces. 3PL, który doczepił ją naprędce, raz w miesiącu prześle Ci arkusz kalkulacyjny i pozostawi Ci rozgryzienie tego.
Jak łączą się z Twoim sklepem
Jakość integracji jest nudna aż do chwili, gdy staje się jedyną rzeczą, o której myślisz.
Pytanie nie brzmi „czy integrujecie się z Shopify". Prawie każdy mówi tak. Pytanie brzmi, co ta integracja faktycznie robi. Czy pobiera zamówienia automatycznie, czy ktoś dwa razy dziennie eksportuje plik CSV? Czy odsyła numery śledzenia do sklepu, aby Twój klient dostał powiadomienie, czy robisz to ręcznie? Czy synchronizuje stany magazynowe, i jak często?
Przepaść między prawdziwą integracją API a zaplanowanym zadaniem CSV jest niewidoczna na pokazie i ogromna w grudniu. Jeśli sprzedajesz na więcej niż jednym kanale, zapytaj konkretnie, jak obsługiwane są zamówienia z każdego z nich, bo odpowiedź często różni się dla marketplace'u i dla Twojego własnego sklepu.
Co się dzieje, gdy coś idzie nie tak
Każdy 3PL radzi sobie dobrze, gdy wolumen jest stały i nic się nie pali. To, co naprawdę kupujesz, to ich zachowanie w złe dni.
Kilka pytań, które dają Ci prawdziwe informacje:
- Z kim się kontaktuję o 16 w piątek, gdy paleta nie dotarła, i czy to osoba, czy kolejka zgłoszeń?
- Jaki jest wasz proces, gdy przewoźnik zgubi przesyłkę, i kto składa reklamację?
- Co się wydarzyło podczas waszego najgorszego szczytu sezonu i co zmieniliście później?
To ostatnie pytanie jest tym użytecznym. Każdy miał zły szczyt sezonu. Ci, z którymi warto współpracować, potrafią dokładnie powiedzieć, co się zepsuło i co z tym zrobili. Ci, którzy mówią, że poszło dobrze, są albo nowi, albo nie są z Tobą szczerzy.
Dojście do krótkiej listy, która coś znaczy
Nic z tego nie wymaga konsultanta. Wymaga spisania swoich rzeczywistych ograniczeń, zanim zaczniesz szukać, czego prawie nikt nie robi.
Spisz kraje, do których sprzedajesz teraz, i te, do których spodziewasz się sprzedawać w ciągu roku. Spisz swoje platformy. Spisz, czy potrzebujesz płatności za pobraniem, czy potrzebujesz, aby IOSS był obsługiwany za Ciebie, i czy masz w zestawie coś nietypowego: produkty ponadgabarytowe, kontrolę temperatury, przygotowanie pod Amazon, wysokie wskaźniki zwrotów.
Ta lista jest Twoim filtrem. Każdy 3PL, który zawodzi na twardym wymogu, odpada, niezależnie od tego, jak dobrze wygląda cena, bo cena dotyczy usługi, z której nie możesz skorzystać.
To, co pozostaje, to krótka lista, którą naprawdę możesz porównać, a porównanie dotyczy teraz jakości i kosztu, a nie tego, czy rzecz jest w ogóle możliwa. To znacznie lepsza rozmowa, i zajmuje popołudnie zamiast kwartału.